|

Drużyna Banku BPS Basket Kwidzyn jest jedyną ekipą, która wyrównała stan rywalizacji w pre play off. Zespół z Kwidzyna pokonał na własnym parkiecie w drugim meczu Czarnych Słupsk 89:70. Rywalizacja Czarnych Słupsk z BPS Bankiem Kwidzyn to najciekawsza para w fazie pre play off. Obydwie drużyny prowadzą szkoleniowcy ze Słowenii, Czarnych debiutant w PLK Gasper Okorn, a Bank Kwidzyn pięciokrotny mistrz Polski Andrej Urlep.
Mecz od początku toczył się pod dyktando niesamowicie zmotywowanych i zdeterminowanych koszykarzy z Kwidzyna. Basket zaczął od skutecznego rzutu Dąbrowskiego zza linii 6,25 metra. Na to szybko odpowiedział podobnym trafieniem Paweł Malesa. Potem słupszczanie dwukrotnie skontrowali i po 2 minutach wygrywali 7-3. Kwidzynianie na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu 8-7 wyszli w trzeciej minucie tej kwarty po trafieniu Vladimira Ticy. Od tego momentu do końca pierwszej kwarty mecz toczył się na zasadzie kosz za kosz. Dużo dobrego wniosło w drużynie Basketu wejście na parkiet Radosława Hyżego, który stał się motorem napędowym akcji miejscowych. Zupełnie z Hyżym nie potrafił sobie poradzić Chris Booker. Kwidzynianie zaczęli lepiej bronić, bardzo szybko rozgrywali także piłkę w ataku. Jedyną słaba stroną miejscowych były rzuty wolne. W pierwszej kwarcie trafili ledwie dwa z sześciu.
W drugiej kwarcie miejscowi nadal byli w gazie. Niestety szybko faulowali. W drugiej kwarcie w ciągu dwóch minut gospodarze mieli na koncie piec przewinień w tym dwa niesportowe. Częste gwizdki sędziów i kontrowersyjne decyzje nie zrażały jednak koszykarzy Basketu. W 3 minucie gospodarze ponownie wyszli, na prowadzenie, a po kolejnych ośmiu punktach Toniego Weedena wygrywali w 17 minucie dziesięcioma punktami 41-31. Po 20 minutach podopieczni Andreja Urlepa prowadzili 41-33. Słaba stroną Basketu były nadal rzuty wolne, trafione cztery na jedenaście oraz zbyt duża ilość fauli.
Na początku trzeciej kwarty goście uporządkowali grę. Potrzeba było na to aż dwa czasy, które wziął w ciągu pierwszych dwóch minut trzeciej odsłony szkoleniowiec Czarnych Gasper Okorn. Wystarczyła minuta, aby przyjezdni zniwelowali przewagę Basketu do 43-39. Następne minuty należały do gospodarzy. Po kolejnych czterech minutach koszykarze Bank BPS Basket prowadzili 57:43. Nieporozumienia w obronie, rzuty z nieprzygotowanych pozycji pokazywały, że Czarni niegraną tego, co pokazywali w ostatnich ośmiu zwycięskich meczach. Zresztą przez większość meczu grali zbyt zdekoncentrowani. W 26 minucie goście mieli na mieli już 16 strat, przy 5 gospodarzy, pod koniec trzeciej kwarty ten bilans wyglądał 19:7. Po pół godzinie gry miejscowi prowadzili 68-53. Umiejętnie kontrolując tempo w czwartej odsłonie i wykorzystując kolejne błędy gości Basket wygrał pewnie 89-70.
Decydujący o awansie do ćwierćfinału mecz odbędzie się 27 marca w Słupsku.
Bank BPS Basket - Czarni 89-70 ( 20-22, 23-17, 25-14, 21-17)
Bank BPS Basket: Weeden 18 ( 2), Tica 15 (1), Wallace 11 ( 1), Garner 10 (1), Hawkins 10 ( 2),
Hyży 10, Kuebler 6 (1), Dąbrowski 5 (1), Kowalewski 2, Mróz 2, Lubeck 0.
Czarni: Booker 12 ( 1), Bennett 12 (1), Bakić 12 (2), Burks 9, Malesa 7 91), Leończyk 6, Sroka 5,
Barlett 4, Dutkiewicz 2, Cesnauskis 1.
Klub Kibica organizuje wyjazd na piątkowy mecz do Słupska. Wyruszają o godzinie 14:30 spod Hali KCSIR. Koszt wyjazdy to zaledwie ok.50 zł
Zgłoszenia przyjmujemy na gg: 7789133, mail: cylus@wp.pl kom: 695 056 600
|